Powrót do Biogramy

Malczyński Józef

Malczyński Józef, urodzony 24 lutego 1940 r. w Pławie, syn Mariana i Anieli, zmarł 31 grudnia 1991 r. (pochowany na cmentarzu komunalnym przy ul. Królowej Jadwigi w Mielcu). Marian Malczyński z Orłowa to jego kuzyn, ojcowie byli braćmi. Chodził do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mielcu, ukończył 6 czerwca 1957 r. Liceum im. Konarskiego w Mielcu. Rozpoczął w latach 1957-58 staż robotniczy w WSK „PZL-Mielec” jako pracownik fizyczny rozdzielni W-32. Od października 1958 r. student w Wyższej Szkole Rolniczej w Poznaniu, które ukończył 12 października 1964 r. z tytułem magistra inżyniera technologii drewna. Po stażu w latach 1965-68 w Zakładach Drzewnych nr 10 w Nisku, ponownie zatrudnił się w WSK „PZL-Mielec”, najpierw jako technolog potem awansowany na kierownika sekcji (jako bezpartyjny). W 1968 r. za jawną wypowiedź: …”Hańbą dla nas Polaków jest, że nasze wojsko bierze udział w stłumieniu ruchów wyzwoleńczych w Czechosłowacji„…, został zdegradowany ze stanowiska kierownika sekcji. Wrócił na stanowisko technologa. W 1974 r. kończy kurs w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej, zapewniający mu tytuł specjalisty d/s prewencji przeciwpożarowej. Podnosi swoje kwalifikacje w tej dziedzinie na kursie III stopnia w 1977 r. z kwalifikacjami do projektowania zabezpieczeń przeciwpożarowych w resorcie przemysłu maszynowego. Do 1980 r. był specjalistą przeciwpożarowym w WSK „PZL-Mielec”. Należał do Związku Młodzieży Polskiej (1953-57), Zrzeszenia Studentów Polskich (1958-64), Związku Zawodowego Metalowców (1965-80). W okresie 1954-58 uprawiał sport, grając w siatkówkę w klubie FKS „Stal” w Mielcu, a później w klubie „Pocztowiec” w Poznaniu.

Podczas pierwszych protestów w lipcu 1980 r. przystąpił do Komitetu Strajkowego w WSK „PZL-Mielec” na hali nr 2. Po sierpniowym przełomie, w pierwszych wolnych wyborach do NSZZ „Solidarność”, został wybrany Przewodniczącym Komisji Prawno-Organizacyjnej. Funkcję tę pełnił do 13 grudnia 1981 r. (stan wojenny). O tym okresie Andrzej Stachowicz (koordynator Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” WSK „PZL-Mielec” i OBR SK) powie później: …”Mottem jego życia było dążenie do prawdy i sprawiedliwości oraz chęć służenia innym. Dawał temu wyraz wielokrotnie a szczególnie gdy powstawała „Solidarność” w Zakładach. (…) Był jednym z tych, którzy przyczynili się do poprawnego funkcjonowania struktur Związku u nas.„…. W szczególności przyczynił się do rozwiązania działającej wówczas w WSK „PZL-Mielec”, tzw. Komisji Samorządu Robotniczego całkowicie podporządkowanej PZPR. Przekonywał, że „Solidarność” nie może wszystkiego brać na siebie, że niezbędne są inne gremia wybrane, wybrane w sposób demokratyczny. Tak też się stało. Jesienią 1981 r. Sejm uchwalił ustawę o Samorządzie Przedsiębiorstwa Państwowego. WSK „PZL-Mielec” jako pierwsze przedsiębiorstwo, miało Radę Pracowniczą wybraną w wolnych wyborach. Pierwszym wybranym Przewodniczącym, był Stanisław Padykuła. Był w okresie 1980-81 redaktorem pisma „Głos Solidarności” wydawanego przez KZ NSZZ „Solidarność” WSK „PZL Mielec” (wspólnie z: A. Cibickim, B. Łuczakiem, A. Stachowiczem, M. Szymańskim).

W lipcu 1982 r. stanie wojennym przeszedł do działalności podziemnej, organizując pomoc materialną dla internowanych i ich rodzin (wraz m.in. z Andrzejem Stachowiczem, W. Barnasiem, M. Wszołkiem, J. Smolikiem, Sylwestrem Duszkiewiczem, Grzegorzem Lubienieckim). Stworzył biblioteczkę wydawnictw niezależnych i kolportaż prasy przy dużym współudziale Ryszarda Skóry (m.in. „Ziemia Mielecka” do niego była przewożona od Stanisława Kality). Miejscem i główną siedzibą podziemia objętego grupą konspiracyjną w WSK „PZL-Mielec”, która funkcjonowała pod nazwą Rada Nadzorcza WSK „PZL-Mielec” (wspólnie z m.in. Stanisławem Stachowiczem, Józefem Szkółką), było mieszkanie Józefa Malczyńskiego. W sierpniu 1982 r. po jednym z posiedzeń, na którym organizowano obchody rocznicy porozumień sierpniowych, nastąpiła gruntowna rewizja mieszkania. Materiały skonfiskowano. Ze składek członków podziemia,  zakupiony został gobelin z wizerunkiem Jana Pawła II i przekazany do kościoła MBNP w Mielcu, na ręce ks. Jana Białoboka. W sierpniu 1983 r. uczestniczył (wraz z Ryszardem Skórą, Ryszardem Sokólskim i Wilhelmem Dudkiem ps. solidarnościowy „Jarek” i jak się okazało w 2004 r. także t.w. SB ps. „Drozd”), przy układaniu kwietnego krzyża przed kościołem MBNP w Mielcu. Krzyż ten „tajemniczo” zniknął przed nawiedzeniem Mielca przez Jasnogórski Obraz. Z chwilą zorganizowania mszy św. i nowenny za Ojczyznę w kościele Św. Mateusza w Mielcu, została zakupiona świeca, którą Józef Malczyński przyozdobił własnoręcznie wykonaną literą „V” i koroną, wykończoną znaczkami NSZZ „Solidarność”. Co ciekawsze Wilhelm Dudek (t.w. „Drozd”) w 1985 r. w swojej relacji do SB (patrz na książkę Ryszarda Skóry „Esbeckie Świadectwa” str. 47) wzmiankował o Józefie Malczyńskim jako drugim kanale kontaktów podziemia z Mielca do Warszawy. Chodziło tu o urobienie Seweryna Jaworskiego (Region Mazowsze „S”) tak, aby kontaktowano się tylko i wyłącznie przez Wilhelma Dudka. Prawdopodobnie jakimś sprytnym pomówieniem wmanewrowano Józefa Malczyńskiego w sytuację, gdzie Seweryn Jaworski domagał się od delegacji z Mielca wyjaśnień. Wilhelm Dudek dodał, że …”odszczekają gdy przyjadą do Warszawy„… i zobowiązał się, że przywiezie Józefa Malczyńskiego i Andrzeja Stachowicza 10 lutego 1985 r. do Warszawy. W podobnej sytuacji Wilhelm Dudek wmanewrował Stanisława Kalitę z Trzciany w 1985 r., puszczając plotkę w MKR „Solidarność” w Rzeszowie o jego współpracy z SB. Plotka ta funkcjonowała w środowisku solidarnościowym do lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Dopiero po latach informacje z IPN, status pokrzywdzonego i przekazanie akt z inwigilacji oraz odtajnienie agentów SB – zmieniły tę sytuację.

Józef Malczyński za swoją działalność w NSZZ „Solidarność”, jak również za pisemny protest do Dyrektora Naczelnego WSK „PZL-Mielec”, w którym sprzeciwił się wprowadzeniu wydłużonego czasu pracy – 31 stycznia 1984 r. dostał trzymiesięczne wypowiedzenie i w kwietniu został zwolniony z pracy. Prawne uzasadnienie zwolnień z tego tytułu prezentował wówczas na łamach lokalnej prasy Władysław Bieniek (ówczesny radca prawny WSK „PZL-Mielec”, później współzałożyciel OKO „Solidarność” w Mielcu i prezydent miasta Mielca). Odwołanie o bezprawne zwolnienie oddaliła Terenowa Komisja Odwoławcza d/s Pracy w Mielcu, orzekająca pod przewodnictwem SSR Kazimierza Piętala. Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rozstrzygnął sprawę na korzyść Józefa Malczyńskiego. Dyrektor WSK „PZL-Mielec” nie dopuścił go jednak do pracy. Do 14 marca 1986 r., przez pierwsze pół roku, pobierał jedynie bardzo niski zasiłek. Dzięki pomocy materialnej kolegów z NSZZ „Solidarność” jego rodzina mogła przeżyć ten trudny okres. Pensja żony nie wystarczyła na 5 osób (troje dzieci). Wszelkie jego starania o pracę spotykały się z odmową. Dopiero 14 marca 1986 r. zostaje zatrudniony w Nadleśnictwie Mielec, jako starszy inspektor i podleśniczy. W kwietniu 1989 r. zaczyna tu organizować NSZZ „Solidarność”. Z jego inspiracji została ufundowana tablica pamiątkowa poświęcona ks. Jerzemu Popiełuszce, umieszczona po wielu staraniach w kościele św. Mateusza w Mielcu. Po zmianie Dyrektora Naczelnego WSK „PZL-Mielec”, Józef Malczyński starał się o powrót do pracy. Jednak podobnie jak za komunistów i panowania Tadeusza Ryczaja, tak i teraz za dyrektorstwa Jana Szymańskiego, niby rodem z „Solidarności” – też nie było miejsca dla niego. Wszystkim przyświecała dewiza – jak najdalej trzymać Józefa Malczyńskiego od WSK „PZL-Mielec”, nowo powstających struktur „Solidarności” i robotników. W 1989 r. zaangażował się w prace Okręgowego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w Mielcu i został 7 kwietnia 1989 r. wytypowany jako jeden z trzech kandydatów do Sejmu. W 1990 r. kandydował z listy „Grupa wyborców bezpartyjnych” do Rady Miejskiej w Mielcu – Okręg Nr 4 (uzyskał 208 głosów) – nie został wybrany.

Decyzją Wojewody Rzeszowskiego z 5 kwietnia 1990 r. mianowano Józefa Malczyńskiego na stanowisko Kierownika Rejonowego Biura Pracy w Mielcu. On od początku organizował i rozbudowywał tę instytucję. Jego misja przyszła w bardzo trudnych czasach, gdy kolejne zakłady upadały, a bezrobocie lawinowo wzrastało. Dokładał wszelkich starań aby pomóc i jak najwięcej służyć bezrobotnym. Już wówczas jeden z bezrobotnych mówił: …”Z panem Malczyńskim zetknąłem się, gdy pełnił funkcję Kierownika Rejonowego Biura Pracy. W czasie starań na szczeblu referatu o przyznanie mi zasiłku dla bezrobotnych napotkałem duże trudności, które wynikały z interpretacji ustawy. Byłem zawiedziony. Straciłem pracę nie ze swojej winy. Interweniowałem wyżej u kierownika. Pan Malczyński w sposób bardzo rzetelny i dokładny zapoznał się z dokumentami, jakie mu przedstawiłem. Po stwierdzeniu ich wiarygodności, uznał za zasadne moje starania i zasiłek otrzymałem. Postawa Pana Malczyńskiego dowodziła, że istnieją jeszcze bezinteresowni i obiektywni urzędnicy„…. Z chwilą powstania Urzędu Rejonowego w Mielcu i objęcia stanowiska Kierownika przez Leona Skibę (byłego szefa NSZZ „Solidarność” w WSK „PZL-Mielec” po reaktywowaniu związku), zaczęły się szykany względem Józefa Malczyńskiego. Nie wszyscy podzielali zdanie Leona Skiby.

Józef Malczyński aktywnie uczestniczył 6 września 1990 r. podczas II wizyty Leszka Moczulskiego w Mielcu, w ramach kampanii wyborczej na urząd Prezydenta RP. Cieszył się ogromnym szacunkiem i poważaniem do tego stopnia, że KPN RD Mielec zaproponowała mu (jako niezrzeszonemu) kandydowanie od 8 lutego 1991 r. na posła do Sejmu RP, z jej listy z szerokim poparciem KPN. Tu poczuł się naprawdę potrzebny. Już w początkowym okresie kampanii wyborczej wstąpił do KPN. Został redaktorem biuletynu „Przegląd KPN„. Przed samymi wyborami ktoś puścił plotkę, że jakoby Józef Malczyński to agent SB. Plotka ta w dużej mierze pokrzyżowała jego start w wyborach. Startował z 4 miejsca listy wyborczej KPN. Uzyskał 4479 głosów i nie został wybrany (MP1991.041.0288). Plotka ta krąży w niektórych środowiskach „Solidarności” do dziś. Do tej pory nikt nie pokazał wiarygodnego dokumentu z IPN na ten temat. Jedyna wiarygodna lista agentów SB w grupie rzeszowskiej „Ujawnić Prawdę” nie zawiera jego nazwiska.

Nie dane mu było odpocząć jego choremu sercu, które tak bardzo potrzebowało spokoju. Szykany, którym został poddany i bezprawne ostatnie zwolnienie z pracy, także bezpodstawne oskarżenie o nadużycia wyartykułowane ze strony Leona Skiby oraz krążąca plotka o jego uwikłaniu w agenturę SB – doprowadziły go do nagłej śmierci 31 grudnia 1991 r. W dniu pogrzebu, przedstawiciel KPN w asyście pocztu sztandarowego, mówił: …”Nieprawda, że przegrałeś wybory. Tamten dzień był jeden. Ty codziennie wybierałeś i w takich wyborach nie przegrywałeś nigdy. Nie przegrałeś gdy organizowałeś wyjazdy na grób ks. Jerzego Popiełuszki. Nie przegrałeś, choć „Solidarność”, na jaką stawiałeś stała się mitem. Nie przegrałeś i wtedy, kiedy głośno mówiłeś o dzisiejszych krzyżakach z naszego mieleckiego środowiska. Z krzyżem na piersi od święta, z szatanem w środku na co dzień. Przebaczałeś im Józefie wielu upokorzeń, przebaczałeś – o czym powiedziałeś mi 4 dni przed Wielkim Snem – przesłuchanie na policji 27 grudnia 1991 r. O cóż chodziło? O Twoją bezinteresowną pomoc potrzebującym. Jakże często i nie bez racji powtarzałeś, że Polak i katolik – to już nie jedna osoba.„…. W obronie jego dobrego imienia aktywnie uczestniczyło KPN RD Mielec oraz redakcja biuletynu „Głos Solidarności” NSZZ „Solidarność” WSK „PZL-Mielec” w Mielcu (lata 1992-1993).

Jego nazwisko zostało umieszczone na stronie Słownik „Niezależni dla kultury 1976-89” pod bezpośrednim adresem (zawiera obecnie 6000 not biograficznych nt. działaczy nieocenzurowanego obiegu wydawniczego, kultury, nauki i oświaty niezależnej).

Marek Podolski

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter